niedziela, 17 sierpnia 2008

Kilka podstawowych pytań

Zdarzają się i w życiu, powiedzmy, zawodowym, ale i osobistym (o ile warto trzymać się dłużej tego zwodniczego podziału) takie momenty, który wymuszają zadanie sobie (i światu) kilku podstawowych pytań. Najważniejsze z nich brzmią dość naiwnie (jak choćby te: "po co to wszystko?" oraz "co z tym sensem?"), co nie oznacza, że można je lekceważyć. 

Na gruncie socjologii, ale i szerzej rzecz ujmując - w obrębie nauk społecznych, przekłada się to na pewien rodzaj zdziwienia, ale i dystansu. Jeszcze całkiem niedawno napisałabym w tym momencie zapewne o tym, że taka sytuacja oznacza konieczność metodologicznego namysłu i warsztatowych porządków. W tym momencie daleka jestem od tego typu stwierdzeń - okazuje się, że od, wydawać by się mogło, nawet najbardziej ugruntowanych sposobów myślenia można odchodzić w sposób niezauważalny, bezszelestny.

Hans-Georg Gadamer pisze:
"hermeneutyka jest właśnie 'sztuką', a nie mechaniczną procedurą. Prowadzi więc swoje dzieło, zrozumienie, do spełnienia niczym dzieło sztuki"*.
Czy na 'sztukę' jest jednak miejsce w obrębie 'nauki'? Wydaje mi się, że nie za wiele. I nie chodzi mi tutaj o 'analizę sztuki', ale o traktowanie 'uprawiania nauki' zgodnie z regułami przynależnymi sztuce. Co oznacza, między innymi, rezygnację z 'metody' jako procedury mającej zapewnić 'sprawdzalność' otrzymanych 'wyników'.
Jak pisze Elżbieta Zakrzewska-Manterys:

"Nauki humanistyczne swój rzekomy monopol na mówienie o świecie kultury czerpią stąd, że traktują same siebie jako stojące na zewnątrz tego świata, jako nie uczestniczące w 'skończoności' i 'przypadkowości' przedmiotu swojego badania. Własną jedność i odrębność od świata widzą właśnie w zdolności do posługiwania się metodą, do mierzenia i oceniania według 'zawsze tych samych', niezmiennych, a więc 'obiektywnych' kryteriów".**  

Hermeneutyka tak dobrze ze mną teraz współgra, ponieważ jest rozmową, polegającą na próbach rozumienia. Jest pociągająca choćby dlatego, że
"nie chce nic zmieniać, nie dąży do poprawy, do ulepszenia, do postępu, nie służy rozwojowi, niczego nie rozjaśnia, niczego nie porządkuje. Chce tylko rozumieć"***


* Hans-Georg Gadamer, "Prawda i metoda. Zarys hermeneutyki filozoficznej"/"Wahrheit und Methode. Grundzüge einer philosophischen Hermeneutik", przeł. B. Baran, PWN 2007
** Elżbieta Zakrzewska-Manterys, "Hermeneutyczne inspiracje", Oficyna Naukowa 1998, s. 119
*** tamże, s. 184

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz